Dziewczyna, która nigdy nie miała koleżanek, nigdy nie śmiała się z ich żartów. Po prostu miała inne poczucie humoru. Karolina zawsze była inna, ale nikt jej nie rozumiał. Koledzy lubili ją tylko dlatego że Karolina musiała się być ma szkolnych korytarzach. Zawsze myślała że będzie sama, że nikogo sobie nie znajdzie a już na pewno nie będzie pracowała z ludźmi. Myślała że zostanie pisarką i w zaciszu domu będzie sobie pisać piękne opowieści, które chciała by przeżyć.
Myślenie Karoliny zawsze było proste. To znaczy nie rozmyślała co by się zdarzyło gdyby... A kobiety przeważnie myślą i boją się o przyszłość. Wszystko na maksa przeżywają i się o wszystko gniewają. Co zrobisz według nich nie tak lub pomyślisz to zaraz jest płacz i gniew. Dobrym przykładem tu jest wspomnieć taki przypadek jak kobiecie śni się, że jej mąż ją zdradza. Ale to jej się tylko przyśniło.
Karolina była inna, nie myślała jak "zwykła" kobieta. Była prosta w takim zachowaniu. Nie była przez to lubiana bo wszystkie dziewczyny były takie dla niej "dziecinne". Więc długo była sama i dobrze jej było.
Aż spotkała chłopaka, który znalazł, jak powiedział "skarb". Bo Karolina jest inna i to było dla niego najwspanialsze. W związku Karolina była świętym kompanem, "jak facet tylko w pięknym ciele" - mawiał chłopak.
Psycholog stwierdził iż Karolina jest introwertyczką ze starą duszą jej chłopak też był introwertykiem, może dlatego tak dobrze się dogadywali. To był wspaniały związek i długi. Z czasem Karolina i jej chłopak wzięli ślub i doczekali się dwójki dzieci.Po odchowaniu dzieci do Karoliny wróciły myśli że jest inna i zawsze taka będzie, że nie pasuje do tego świata i czas z tym skończyć. Poszła do psychologa, który stwierdził ciężką depresję.
Ale Karolina miała rodzinę, która wsparła ją psychicznie. Mówili jej że jest inna, to prawda, ale to pozytywna cecha i cieszą się że mają wspaniałą mamę, która jej im potrzebna to dalszego życia i że nie wolno jej myśleć że jest sama.
Od teraz już nie jest sama, ma wspaniałą rodzinę, którą założyła.