Obserwatorzy

poniedziałek, 14 marca 2022

Dorastanie Kasi cz.6


 Gdy Kasia poszła do gimnazjum było podobnie. Trzymała się z koleżanką która była wysoka i większa, ale również miała koleżankę którą musiała się opiekować. Lena była dosyć mało rozgarnięta i mama Leny pozwalała tylko Kasi aby zabierała ją na podwórko się pobawić, a były w tym samym wieku. Ale że Kasia musiała na blokowisku sama sobie dawać radę to była wstanie zadbać o bezpieczeństwo drugiej osoby.

Później "duża koleżanka" została w gimnazjum a Kasia i Lena poszły do liceum, lecz mama Leny stwierdziła że liceum to za wysoki poziom dla Leny i zabrała ją do zawodówki. Kasia została sama. Nie lubiła swojej nowej klasy, 30 chłopaków i 8 dziewczyn. Chłopcy byli, jak to dyrektor mówił: "mało mądrzy za to dorodni". Profil liceum był sportowy, może dlatego "młodzież była dorodna".

Na koniec liceum musiała odbyć się matura. Kasia nie chciała do niej podchodzić, ale matka wymusiła żeby poszła "w końcu nic nie tracisz" - powiedziała Basia. Wtedy był jeszcze dodatkowy stres ponieważ, Kasia musiała świadczyć w sądzie w sprawie rozwodowej swoich rodziców. Sprawa była dwa dni po pisemnej maturze i jeden dzień przed ustną maturą. Ale wszystko dobrze się skończyło ponieważ, maturę Kasia zdała, a sprawę miała już z głowy. Chociaż to był dopiero początek tych spraw w sądzie, ale Kasia nie musiała więcej brać udziału w nich. Najgorsze było to, że to jej ojciec wezwał Kasię na świadka aby zeznawała przeciwko swojej matce. Ale i tak tego nie zrobiła, mówiła po prostu prawdę, jak jest u niej w domu. Kasia była już pełnoletnią osobą, wiec jej zeznania nie były aż tak istotne, nie zmieniły by wyroku sądu.

Po liceum i zdaniu matury Kasia nadal nie wiedziała czego chce od życia, kim chce zostać, jak zawód chce uprawiać. Matka ją namówiła żeby poszła do szkoły policealnej na technika masażystę. Kasia nie była przekonana do tego zawodu, nie chciała "ugniatać ludzi". No ale poszła dla świętego spokoju, żeby nie siedzieć w domu.

C.d.n.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Strach przed nieznanym