Obserwatorzy

poniedziałek, 14 marca 2022

Żółte papiery dla nastolatki

Asia to dziewczyna z rozbitej rodzinny, ojciec zostawił jej matkę gdy Asia miała 3 miesiące. Mama Asi miała jeszcze dwójkę starszych dzieci: Alicję i Piotrka. Piotr zawsze dobrze się uczył, miał świetną pamięć, natomiast Ala w miarę dobrze się uczyła - nie było z nimi kłopotów. Lecz z Asią niestety były, umiała tylko nauczyć się na pamięć w ogóle tego nie rozumiejąc. Tak więc to języka polskiego lub języków obcych miała dobrą pamięć, lecz krótką. Uczyła się na zasadę "3xZ" czyli Zakuć - Zaliczyć - Zapomnieć. Gorzej miała z tymi przedmiotami na których trzeba było myśleć czyli np. matematyka = tylko z nią miała problem bo reszty da radę się wykuć.

Mama Asi uważała że wykuć to i tak duże osiągnięcie jak dla Asi, wiec nie ma co jej tłumaczyć bo i tak nie zrozumie. Jej brat to potwierdzał, chciał jej wytłumaczyć zadania z matematyki, ale Asia i tak nic nie rozumiała. 

Asia umiały by myśleć gdyby ktoś ją tego wcześniej nauczył, a tak to przyzwyczaiła się że wystarcza tylko wykuć na pamięć - bo taką mamy edukację. W szczególności jeśli chodzi o o szkołę podstawową. Uczą potęg i pierwiastków, które nie będą potrzebne. Ale jest kilka istotnych rzeczy których matematyka może nauczyć, ale zamiast ten temat rozwinąć to jest tylko "liźnięty" i dalej bo nie ma czasu.

I na przykład taka Asia świetnie wykuje wiersz na pamięć lub przebieg jakiejś bitwy ale nie jest w stanie policzyć ile metrów kwadratowych ma jej pokój lub ile metrów płytek potrzebne jest w łazience.

Dlatego między innymi mama Asi załatwiła jej tzw. "żółte papiery" to znaczy wariackie. Na początku załatwiła jej że jest dyslektykiem i żeby w szkole inaczej na nią patrzyli (bardziej przychylnym okiem). Niestety była na odwrót. Nauczyciele może i byli dla niej łaskawi ale uczniowie już nie.

Gnębili biedną Asię, wyśmiewali się z niej a ona ich nie rozumiała. Nie wiedziała co to sarkazm i ją wykorzystywali. Później trafiła na koleżankę której nie przeszkadzało jaka ona jest, lecz po kilku latach przyjaźni Asia powiedziała jej że już nie chce się z nią przyjaźnić, że znajdzie sobie kogoś innego. Koleżanka przyjęła to do wiadomości chociaż było jej przykro, no ale skoro sama tak chciała. Koleżanka ta znalazła sobie inne koleżanki, a Asia nadal była sama i stała się jeszcze większym pośmiewiskiem szkoły.

Koleżanka przyjęła ją pod swoje skrzydła, ale to już była zupełnie inna przyjaźń. Koleżanka nie zważała już jak ktoś Asię zaczepiał, nie broniła jej, tylko ją akceptowała w swoim otoczeniu. I wtedy to się zaczęło. Asia zaczęła być swoją mamę, obwiniać ją o to jaka jest i co się z nią stało, ponieważ mama Asi zaprowadziła ją do psychiatry a on dawał leki po których się tyje. Mama Asi była z tych grubszych ale Asia ważyła dwa razy więcej.

W czasem Asia już nie miała żadnych koleżanek i siedziała sama w domu, gdy zaczęła się robić agresywna mama Asi oddała ją do szpitala psychiatrycznego i jest niestety w nim do tej pory.
Asia jest już dorosłą osobą i mieszka na stałe w szpitalu.

Historia oparta na faktach. Imiona zostały zmienione.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Strach przed nieznanym